O ile mam obniżyć jakość?

Coraz więcej osób odczuwa skutki rosnących cen i zaczyna szukać oszczędności. Na własne nieszczęście to poszukiwanie zaczyna się od „jedzenia”, czyli na szukaniu tańszych odpowiedników
Zanim jednak o tym, zastanówmy się czym jest cena produktu/usługi i o czym nas informuje.
Cena jest określeniem poziomu kosztu, jaki ponosimy w zamian za korzyść, jaką nabywamy. Zatem określenie „wysoka cena” pasuje do sytuacji, gdy za znaczną kwotę pieniędzy otrzymujemy stosunkowo małą korzyść.

Jak rozumieć  „wysoką”  i  „niską”  cenę?

Zobaczmy to na przykładzie miodu:

Zakup pierwszy:
Kupujesz miód w dużym markecie (tam najczęściej spotykamy miody „z Unii i spoza Unii), który jest wymieszany z wielu różnych miodów pozyskiwanych w wielu krajach, często „wzbogacony” wypełniaczami by obniżyć koszt produkcji, a na koniec jeszcze spasteryzowany, by zachował swój płynny stan.

Czyli kupujesz miód niewiadomego pochodzenia, z niezidentyfikowanymi składnikami, które naturalnie nie powinny się w nim znaleźć, a na koniec w skutek obróbki termicznej pozbawiony wszelkich prozdrowotnych działań, które winien nam dostarczyć. Miód, którego spożywanie nie tylko nie poprawi Twojego zdrowia, to jeszcze może je pogorszyć obciążając organizm koniecznością „utylizacji” owych dodatków.

Czy cena 16-25zł za kg takiego specyfiku jest niska?

Zakup drugi:
Kupujesz  miód w pasiece, która cieszy się zaufaniem klientów, ma potwierdzoną jakość swoich produktów – nagrody, dyplomy, poświadczenia uczestnictwa w organizacjach deifikujących zdrową żywność. Ten miód zrobiły wyłącznie pszczoły i nie został obrabiany termicznie. Dostarcza on do Twoje organizmu związki witaminowe mikro- i makrobiotyczne, białko (to z pyłku kwiatowego) oraz związki enzymatyczne z miodu.

Czyli z każdą zjedzoną łyżeczką takiego miodu poprawiasz działanie swojego organizmu, jego ogólną odporność na wirusy i patogeny. Nie zatruwasz się, a profilaktycznie zapobiegasz chorobom i dolegliwościom.

Czy cena 50-58 zł za kg (60-70 za słoik 1.2 kg) naturalnego miodu to wysoka cena?

 

Zastanówmy się:
który z tych zakupów daje większą korzyść dla klienta?
Który wydatek jest bardziej opłacalny?
A zatem który miód jest droższy?

 

W trudnych czasach trzeba dokładnie analizować na co wydajemy swoje pieniądze. Tym bardziej więc powinniśmy szukać produktów dających najwięcej korzyści zamiast tych, które mają niską cenę. Chyba nie zakładasz, że „tani miód” jest równie dobry, tylko sprzedawca nie zdziera…

To nie tak.

Na tanich produktach, często marża jest większa, a na pewno zyski są większe, gdyż działają mechanizmy psychologiczne, którymi klient sam sobie uzasadnia ich wybór. Jednak wybór powinien być świadomy, poprzedzony analizą potrzeb i korzyści płynących z zakupu…

…i dopiero, gdy nie widać różnicy w korzyściach, powinniśmy wybrać „tańszą” ofertę.

Po tym przydługim wstępie powracam do pytania, które pojawiło się w tytule, a które zadałem ostatnio klientowi twierdzącemu, że mamy drogi miód:

Czy chcesz abym obniżył jakość produktów by możliwe stało się sprzedawanie ich w niższej cenie?
O ile mam tę jakość obniżyć, by poziom cenowy Cię satysfakcjonował?
Czy stać Cię na zakup „taniego miodu”?

Jedynie ostatnie pytanie wymaga, byś udzielił na nie odpowiedzi. Pozostałe są retoryczne.

W Pachniczówce nie pójdziemy na kompromis!

Nie będziemy „dorabiać” miodu, by było go więcej, a jednocześnie taniej, ale to Ty musisz zdecydować:
wolisz oszczędzać na jedzeniu i zdrowiu, czy wolisz, aby żywność była Twoim lekarstwem i działała na Twoją korzyść?
To bardzo niewygodne pytania, ale uznałem, że trzeba na nie odpowiedzieć.

W Pachniczówce nie będzie kompromisów.
Uznasz to zachowanie za właściwe, gdy uznasz miód za najlepszą inwestycję we własne zdrowie.

Miodnego Dnia!
Adrian Pachnik

43,84,128,38,46,85

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *