Bakterie E. coli w słodzikach? Gorzka prawda o słodkim proszku.

Słońce nad Pachniczówką jest teraz w zenicie. Jest połowa lipca, czas, w którym powietrze w pasiece staje się gęste od zapachu lipy i rozgrzanego wosku. Kiedy staję rano między ulami, słyszę tylko miarowy, uspokajający szum tysięcy skrzydeł. To najczystsza muzyka natury, wolna od pośpiechu i sztuczności.

W tym samym czasie, gdzieś daleko stąd, w sterylnych laboratoriach i wysokich biurowcach, toczy się zupełnie inna rozmowa. Świat obiegła wiadomość, na którą wielu czekało z niepokojem. Międzynarodowe instytucje zdrowia (IARC i WHO) oficjalnie pochyliły się nad aspartamem – tym wszechobecnym, białym proszkiem, który ma udawać słodycz w napojach „zero”, gumach do żucia czy jogurtach.

Czy aspartam jest rakotwórczy?

Naukowcy sklasyfikowali aspartam jako substancję „prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi”.

Nazwali go „nieodżywczym środkiem słodzącym”.

  • W 1981 roku WHO oceniło go jako nieszkodliwy i określiło bezpieczne dawki.
  • W 2023 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem sklasyfikowała aspartam jako możliwie rakotwórczy dla ludzi.
  • Eksperci FAO i WHO w roku 2023 podtrzymują twierdzenie, że nie ma przekonujących dowodów z danych ludzkich ani zwierzęcych, by aspartam miał szkodliwe skutki po spożyciu.

Choć dawki uznawane za bezpieczne na razie nie uległy zmianie, w powietrzu zawisło ważne pytanie:

ile chemicznego zamiennika jest w stanie przyjąć nasz organizm, zanim powie „dość”?

Czy naprawdę chcemy liczyć miligramy na kilogram masy ciała, by mieć pewność, że to, co pijemy, nam nie szkodzi?
I co chcielibyśmy usłyszeć?
Na co liczymy?

Mam dla Ciebie ciekawostkę o aspartamie:

W XX w. w pewnym laboratorium, wbrew zasadom BHP, naukowiec oblizał swój palec i poczuł ogromną słodycz. Tak odkryto aspartam.

Ale nie to jest ciekawostką, bo te informacje znajdziesz nawet w Wikipedii.

Jak produkuje się aspartam?

Dziś, aspartam produkuje się z połączenia dwóch aminokwasów: kwasu asparaginowego i fenyloalaniny.

W opatentowanym procesie (EP0036258A2) hoduje się genetycznie zmodyfikowane bakterie E. coli – ten sam gatunek, który powszechnie występuje w ludzkich jelitach i odchodach.

Pobiera się z tych bakterii produkty metabolizmu, aby otrzymać składniki do aspartamu. Informacje o tym patencie łatwo znajdziesz w internecie.

Ale spokojnie. Laboratoryjna odmiana E.coli jest modyfikowana genetycznie, chodowana w sterylnych bioreaktorach i nie jest patogenna jak niektóre szczepy tej bakterii.  Tak przynajmniej mówią…

Ehhhh…..  

  • Aspartam powstaje w laboratoriach, a jego historia, to dekady badań nad skutkami ubocznymi. Chcą upewnić się, czy aby na pewno nie zaszkodzi.
  • Miód z naszej pasieki powstaje z nektaru, słońca i ciężkiej pracy pszczół. To produkt, który nie potrzebuje „dopuszczalnego dziennego spożycia”, bo jego skład jest prosty i czytelny od tysięcy lat.

Refleksja, która nachodzi mnie przy otwartym ulu, jest prosta:

Dlaczego tak bardzo staramy się podrobić to, co natura dała nam w formie doskonałej?

Wiemy, że autentyczność to fundament zdrowia. Gdy wybierasz słoik prawdziwego miodu, nie musisz martwić się o najnowsze raporty WHO czy innych organizacji zdrowia. Wybierasz produkt, który buduje odporność, koi nerwy i dostarcza naturalnych, żywych enzymów, a nie tylko „pustego” słodkiego posmaku.

Czy warto ryzykować z „prawdopodobnym”, gdy pod ręką masz to, co pewne i płynie prosto z serca natury?

Zapraszam Cię do świata, gdzie jedynym „składnikiem dodatkowym” jest słońce i nasza pasja.

Z miodowym pozdrowieniem,
Twoi Pszczelarze z Pachniczówki

Bibliografia

https://apps.who.int/food-additives-contaminants-jecfa-database/Home/Chemical/62

https://monographs.iarc.who.int/iarc-monographs-volume-134

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *